Z cyklu wspomnienia z podróży - Bruksela
Zobaczenie Belgii było moim marzeniem od początku studiów. Nie chodzi tutaj o to, że Bruksela jest stolicą Unii Europejskiej. Dla mnie Belgia jest stolicą największej ilości stylów piwnych oraz pysznej czekolady :) Moje marzenie spełniło się w zeszłym roku, kiedy mniej więcej o tej porze polecieliśmy z narzeczonym odwiedzić znajomą, która mieszkała wtedy właśnie w Brukseli. Loty do Charleroi pod Brukselą nie są drogie, ale trzeba dojechać jakoś do centrum i tu jak przy większości takich małych lotnisk, koszt dojazdu przewyższa czasem cenę biletu.
Mówi się, że w Belgii cały czas pada - nam pogoda się udała i przez cały pobyt było ciepło i słonecznie :) Dzięki temu mogliśmy kupować sobie lokalne piwka, siedzieć w parku na trawce (chyba tylko w Polsce jest to zabronione i robi się z człowieka przestępce) z belgijskim lambikiem w ręku :)
Belgia słynie też z frytek, które trzeba przyznać były bardzo dobre i do tego tanie :) Podawane były od razu z sosami, których wybór był ogromny!
Byliście w Belgii?