Zakupy w Czechach - Balea!

Przepraszam za nieobecność na blogu przez ostatnie dni, ale na weekend pojechałam w rodzinne strony. W sobotę udało mi się znaleźć drogerię DM w Czechach z czego się bardzo cieszę. Wiele dobrego naczytałam się o kosmetykach Balea, dlatego zaopatrzyłam się w kilka. Dodatkowo już za niedługo będę mieć dla Was niespodziankę - mam nadzieję, że Wam się spodoba i zachęcam do śledzenia bloga :) 


Jestem bardzo ciekawa tych produktów i na pewno pojawi się ich recenzja :) Jeszcze Wam się przyznam jak poradziłam sobie z tym, aby nie wykupić całego DM :P Znalazłam w domu 150 czeskich koron i stwierdziłam, że tylko tyle wezmę ze sobą na zakupy.  Biegałam od półki do półki, oglądałam, wąchałam i wybrałam:
  • mydło do rąk w płynie o zapachu truskawek
  • balsam do ciała z mocznikiem
  • żel pod prysznic Paradise Beach 
  • żel pod prysznic Cabana Dream
  • pomadkę do ust z masłem shea


Za wszystko razem zapłaciłam 145 koron czyli około 22zł. Bardzo się cieszę, że będę mogła przetestować kosmetyki Balea! :))

Znacie te kosmetyki?
A może polecicie mi co warto jeszcze dokupić? :)
Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger
Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY