Denko Październik 2015
3.11.15
28 Comments
Bath&Body Works
,
denko
,
Dove
,
Eveline
,
Evree
,
Kosmetyki
,
Kueshi
,
Lush
,
Stenders
,
Tołpa
Początek listopada, więc czas na podsumowanie zeszłego miesiąca. Nie jest tego dużo, poprzednie denko było bardziej obfite. Lubię tego typu posty, bo po całościowym zużyciu można powiedzieć czy dany kosmetyk się sprawdził i czy do niego wrócimy.
Na początek kule do kąpieli :)
1. The Comforter z Lush'a - pisałam o niej tu. Co mogę o niej powiedzieć, pachnie cudnie słodko, owocowo. Barwi wodę na różowo i dodatkowo świetnie nawilża skórę. Kula nie musowała tak mocno jak np. te z Organique, ale za to wytworzyła pianę :) Jeżeli będę mieć okazję kupię ponownie!
2. Kula do kąpieli Stenders wersja "Sex" - to mój pierwszy użyty produkt z tej firmy i jestem bardzo zadowolona. Lubię kąpielowe umilacze i chętnie sięgnę po kulę z Strnders.
3. Mydło w płynie z Bath&Body Works - moje pierwsze mydło z BBW, bardzo polubiłam to, że zamiast zwykłego mydła z dozownika na dłonie wychodzi pianka. Do tego ten piękny zapach! Będę polować na promocje w BBW i jak będę w stolicy to chętnie nabędę kolejne.
4. Szampon Dove Nourishing Oil Care - mój stały ulubieniec do włosów. Poluję na niego zawsze kiedy jest w promocji, w szafce już stoi w zapasie kolejne opakowanie.
5. Mleczko do ciała do skóry bardzo suchej Ziaja - lubię je, dobrze nawilża, wygodne opakowanie z dozownikiem z pompką. To nie pierwsze i nieostatnie moje opakowanie tego produktu :)
6. Olejek Power Fruit Evree - świetnie nawilża, ładnie pachnie. Widziałam, że aktualnie jest na promocji w Rossmannie, także polecam :) Sama mam jeszcze wersję Slim, ale na pewno nabędę ponownie.
Z kolorówki pozbyłam się zalegających produktów do ust z Eveline.
7. Błyszczyk z Eveline - nie przepadam za błyszczykami i w sumie nie wiem skąd ten się znalazł u mnie. Użyłam go parę razy, bo ma ładny zapach, ale leżał już za długo w kosmetyczce.
8. Pomadka Eveline - tej serii już nie ma w szafach Eveline. Trzeba przyznać, że ma eleganckie opakowanie, dobrze nawilżała usta i była mocno napigmentowana. Lubiłam ją, ale podobnie jak błyszczyk, była u mnie już zbyt długo.
9. Tonik Kueshi - dostałam go w pudełko beGlossy. Sam tonik był w porządku, miał różowy kolor - nie wiem dlaczego czy to jakiś barwnik? W każdym razie widziałam zachwyty na temat jego zapachu, że słodki, owocowy a dla mnie to był zapach syropu dla dzieci na grypę - pamiętacie go? Taki zapach sztucznej truskawki - nie jest to dla mnie ulubiony aromat, ale nie był na tyle intensywny, żeby nie mogła używać tego toniku. Nie wiem czy można kupić go stacjonarnie - chyba beGlossy kiedyś uruchomia sprzedaż tego produktu na swojej stronie. W każdym razie ja go ponownie nie kupię.
10. Krem Tołpa Green naczynka - to moje drugie lub trzecie opakowanie tego kremu. Dobrze się wchłaniał, nawilżał, miał przyjemny zapach. Pewnie do niego wrócę.
Znacie któryś z zużytych przeze mnie produktów? :)